Ostatnio coraz częściej do świadomości pracowników dochodzi informacja, że obecny system emerytalny staje się coraz bardziej nieefektywny. A co najważniejsze, w perspektywie osiągnięcia przez nich wieku emerytalnego – może się całkowicie załamać.
Z drugiej strony zaufanie do państwa jako gwaranta świadczeń zostało raczej trwale utracone, chociażby w związku z trwającym etapowym demontażem sytemu otwartych funduszy emerytalnych (OFE). W związku z tym zadbanie o przyszłą emeryturę stało się porostu wymogiem teraźniejszości. Przy planowaniu przyszłej emerytury im szybciej podejmie się konkretne decyzje, tym jest większa szansa na zgromadzenie satysfakcjonującego poziomu kapitału emerytalnego. Warto tutaj zauważyć, że sama aktywność obecnych pracobiorców wynika z faktu istotnego wzbogacenia się społeczeństwa w ciągu ostatnich 20 lat.
Aktualnie większość aktywnych zawodowo posiada i jest w stanie stale generować nadwyżki pieniężne, które mogą odłożyć na emeryturę. Tak wiec kombinacja dwóch czynników: faktu, że po prostu stać nas na odkładanie na emerytury oraz realnych prognoz załamania się tradycyjnego systemu emerytalnego, stała się naturalnym motywatorem do tworzenia alternatywnych systemów emerytalnych. Jednak najsłabszym ogniwem jest to, że za ich tworzenie zabiera się znowu rząd, co niestety nie wróży trwałego powodzenia takim rozwiązaniom.
Ze strony ustawodawcy powinniśmy jedynie oczekiwać stworzenia systemu zachęt podatkowych dla osób chcących samodzielnie odkładać na przyszłą emeryturę. Samo zaprojektowanie mechanizmu, czyli kto i jak będzie zarządzał tymi środkami, należy pozostawić samym przyszłym emerytom.
Z jednej strony mamy przecież już teraz bardzo rozwinięty rynek zarządzających aktywami, który przecież jest nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), co powinno zapewniać bezpieczeństwo prawne. Z drugiej strony oferowanie funduszy emerytalnych przez pracodawców na pewno stanie się jednym z ważnych elementów programów motywacyjnych (benefitowych), będących zachętą dla swoich obecnych i potencjalnych pracowników. Szczególnie jest to istotne obecnie, w czasach niskiego bezrobocia i rynku pracownika.
Z pewnością pracodawcy, jak i same podmioty rynku kapitałowego, mają dużo większą wiedzę w tworzeniu rozwiązań inwestycyjnych niż urzędnicy. Dlatego pozwólmy, aby rynek sam wypracował alternatywne mechanizmy długookresowego oszczędzania emerytalnego.